czego tu szukamy

W czasach powszechnej mody na Karaiby, Tunezję i inne plażowe smażalnie, Lubelszczyzna może wydawać się mało atrakcyjnym zakątkiem świata na spędzanie wolnego czasu. Jednak na weekendowe wypady z plecaczkiem i bez może okazać się niezastąpionym celem. My używamy Lubelszczyzny do woli z racji stałego tu pobytu. Wakacji nie spędzamy tutaj wcale, za to mgliste soboty, deszczowe niedziele, czy słoneczne wyrywane weekendy jak najbardziej. W Lubelszczyźnie chodzi najbardziej o to "by się nastroić" i nie patrzeć - śnieg, deszcz, czy plucha - po prostu trzeba iść. A spotkać można wiele: poza oczywistymi śladami historii szlacheckich włości, miejscami jeszcze dziką przyrodę, cudną roślinność, no i ptaki. Naszą odkrytą niedawno miłością jest Polesie Lubelskie, będące resztką dawnych zabagnień. Naprawdę można tu jeszcze "podziczeć". Tropimy też bieg Wieprza, deptamy Roztocze, chełmskie bagna i pola uprawne. Głównym naszym zajęciem jest jednak wzbudzanie wśród mieszkańców Lubelszczyzny zamętu w ich codziennym życiu. Do zwykłych reakcji na nasze pojawienie zaliczają się:

  1. ujadanie psów to po pierwsze
  2. wyglądanie zza firanek to po drugie
  3. synchroniczne wodzenie wzrokiem bywalców podsklepowych ławeczek to po trzecie
  4. i najsympatyczniejsze ze wszystkich zagadywanie o cel przybycia

Wszystkie cztery reakcje występują niezależnie od pory roku, a jedynie w oczywistej porze niedzielno-rosołowej dane nam jest odetchnąć i spotkać jedynie reakcję pierwszą (najgorszą:). Wszystkim ewentualnym amatorom tych rejonów Polski polecamy więc zebranie się w sobie i nie odkładanie eksplorowania na przyszłość (może nie przyjść). Gorąco polecamy zabranie grubego kija albo co najmniej kijków trekkingowych oraz zaopatrzenie się w porządne mapy bezdroży pozwalające uniknąć spotkań z cywilizacją Homo sapiens.

Na stronie tej prezentujemy zdjęcia z naszych wycieczek, być może kiedyś będą też opisy (może, może...). Na dziś, amatorom opisów proponujemy wygooglenie frazy "wyjdź z pociągu" i będą mieli świetne źródło, z którego korzystaliśmy wielokrotnie. U nas tylko zdjęcia. Do zobaczenia więc na bagnach, wśród buraków, tytoniu i chmielu.

Rośliny Lubelszczyzny - Galeria

Rośliny Lubelszczyzny

Z racji nikłego uprzemysłowienia i niechęci wielkiego biznesu do ściany wschodniej, region ten jest jeszcze ojczyzną wielu pięknych dzikich roślin. Dość powiedzieć, że rośnie tutaj sporo gatunków dzikich storczyków, roślin ciepłolubnych i lubiących maczanie korzonków w torfowisku. My je uwielbiamy i tropimy ich lokalizacje. Co nam sie uda znaleźć od razu trafia na matrycę cyfrową. Lokalizacji rzadkich roślin wskazać nie możemy, bo nie wypada, ale jak ktoś się uprze to sam znajdzie. Kilka godzin w necie, później przy mapie i w drogę. Jak wiadomo, czas najlepszy na roślinki zaczyna się w kwietniu i jest dość krótki. Storczyki kwitną u nas wcześniej niż w górach, co nawet się dobrze składa, bo można je zobaczyć dwa razy w roku. Daleko nam do znawców tematów florystycznych, ale co sfociliśmy to wkleiliśmy.

wycieczki chronologicznie - Galeria

wycieczki chronologicznie

poczytuję

www.forum.przyroda.org

www.pracownia.org.pl

www.zpkwl.lublin.uw.gov.pl

www.roztocze.horyniec.net

www.roztocze.pollub.pl

www.wieprz.org.pl

www.murawy-life.kp.org.pl

www.grzybowisko.wordpress.com

www.plamkamazurka.blox.pl

www.storczyki.com

www.chwastowisko.wordpress.com

www.facebook.com/MilosnicyTurystykiPieszej

Film o Roztoczu Szczebrzeszyńskim

Kontakt i komentarze