A dziś znów powrót do mrozu, po wczorajszym jakże wiosennym przebiśniegobraniu, skierbieszowskie wąwozy uraczyły nas absolutną zimą. Śnieg i wietrzysko, jak się wąwóz opuściło. Ale pieknie być w wąwozie, a szczególnie miło jest zadzierać głowę, gdy się stoi na dnie takiego jaru. I się człowiek mały czuje. A wąwozach to nawet lawiną oberwać można. Jak się łepek za bardzo zadrze i się ma pecha.